Wezwanie o zdrowy system monetarny

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tytuł oryginału: 

A call for a sound money system

 

/Wyciąg/

 

1.       Istoty pieniądza nie można w pełni zrozumieć bez świadomości duchowej strony życia.

2.       Pieniądz ma być środkiem wymiany i krótkotrwałym depozytem wartości. Nie jest i nigdy nie powinien się stać się celem samym w sobie.

3.       Pieniądz nie jest źródłem wszelkiego zła. Jest tak wtedy, gdy staje się on czymś więcej niż środkiem wymiany, przez co zamienia się w narzędzie zła.

4.       W idealnej gospodarce pieniądz nie może mieć wartość sam w sobie. Jeśli pozwolimy, aby pieniądz zaczął żyć własnym życiem, to wówczas zaczyna on nad nami panować.

5.       Po wynalezieniu pieniądza niewielka elita [władzy] spostrzegła, że dokonując perwersji systemu monetarnego, może wykorzystać pieniądze dla komasacji przywilejów i kontynuacji swego niekończącego się dążenia do władzy i panowania nad ludźmi.

6.       Na świecie rzeczywiście istnieje elita władzy, która chce zniewolić ludzi i zamienić ich w służące jej pszczoły robotnice. Elita ta ugrzęzła w pułapce świadomości pragnienia czegoś za nic, pragnienia, aby kraść owoce pracy innych.

7.       Pragnienie czegoś w zamian za nic jest perwersją idei pozytywnej przyczyny i pozytywnego skutku – kiedy ktoś stara się zbierać plony, nie siejąc. Pragnienie, aby przywłaszczyć sobie owoce pracy innych jest perwersją idei równości i sprawiedliwości  – kiedy ktoś stara się panować nad innymi i uciskając wyzyskiwać ich, jako rezultat stworzonej przez siebie iluzji oddzielenia człowieka od Całości.

8.       Kiedy zarabiasz pieniądze na pieniądzach, to przestajesz operować w obrębie prawa, które buduje całość społeczeństwa; pomniejszasz wówczas całkowitą ilość dostatku w świecie.

9.       Kiedy społeczeństwo jest oddzielone od Całości, prawdziwa równość nie może istnieć. Powstaje natomiast elita, która uciska ludność i zabiera owoce jej pracy – tak działo się to n. p. w feudalnych społecznościach Europy, gdzie arystokracja i szlachta dysponowała fizyczną przemocą, aby uciskać ludność.

10.     Kiedy społeczności feudalne runęły elita zdała sobie sprawę z tego, że naga przemoc nie była najlepszym sposobem ucisku. Lepiej było uciskać ludzi i panować nad nimi ukrytymi sposobami tak, aby nie zdawali oni sobie sprawy z tego, że są uciskani.

11.     Elita władzy zrozumiała, że stworzenie nowego środka, jakim był pieniądz, dało jej szansę na panowanie nad ludźmi poprzez perwersję systemu monetarnego. Mogła ona kraść wartość ludzkiej pracy, a ludzie nie rozumieli, co się działo.

12.     Kiedy pieniądz używany jest we właściwy sposób – jako środek wymiany – istnieje wówczas jedynie ta jego ilość, która jest potrzebna dla wymiany całkowitej ilości dóbr i usług wyprodukowanych przez społeczeństwo. Istnieje bezpośredni związek pomiędzy ilością pieniądza a ilością czegoś, co posiada realną wartość.

13.     Kiedy istnieje bezpośrednia zgodność pomiędzy ilością pieniędzy, a czymś, co posiada realną wartość – nie jest wtedy możliwym, aby tworzyć pieniądze z niczego; pieniądze, które nie są związane z żadną rzeczywistą wartością. Zatem, chociaż podaż pieniądza może rosnąć, to jego wartość nie maleje, ponieważ istnieje tylko tyle pieniędzy, ile potrzeba dla wymiany dóbr i usług.

14.     Kiedy pieniądz bazuje na realnej wartości, wówczas możliwy jest stabilny wzrost gospodarczy i stabilny wzrost ilości pieniądza na rynku bez wzrostu cen dóbr i usług. Wartość pieniądza – tego, co można za niego nabyć – pozostaje niezmieniona.

15.     W miarę wzrostu produktywności ludności – kiedy tworzone są nowe usługi i metody produkcji – wartość ludzkiej pracy wzrasta. Zatem, każdy doświadcza przyrostu dostatku. I to jest ekonomia naturalna, ekonomia duchowa, ponieważ natura posiada wbudowaną w siebie siłę, która prowadzi ku większej obfitości dla wszelkiego życia.

16.     Oddaliliśmy się od naturalnej ekonomii przez odłączenie pieniędzy od czegoś, co ma realną wartość. Rozpoczęło się to od królów średniowiecznej Europy, którzy potrzebowali pieniędzy, aby móc prowadzić wojny z innymi królestwami. Jednakże wojna nie może stworzyć niczego wartościowego – wojna może jedynie zniszczyć coś, co ma wartość. Zatem walczący królowie przygotowali grunt dla powstania wypaczonego systemu monetarnego.

17.     Średniowieczni królowie zawarli nie-święte przymierze z nowo powstałą grupą bankierów Europy. Bankierzy zrozumieli, że mogą zarabiać pieniądze na pożyczaniu złota i obciążaniu pożyczek odsetkami i w ten sposób rozpoczęli potajemne pożyczanie pieniędzy, które ludzie deponowali w ich skarbcach.

18.     To zatem, co pozwoliło elicie władzy stworzyć sztuczny system pieniężny to wojna. To, z czym niemal cały świat ma do dziś do czynienia jest gospodarką czasu wojny.

19.     Walczący królowie Europy byli otwarci na sugestie bankierów, aby zamiast obracać pieniędzmi, które bazowały na złocie lub srebrze, stworzyć nowy typ pieniądza zwanym pieniądzem fiducjarnym – pieniądza powstałego z rozporządzenia. Bankierzy stworzyli takie pieniądze i pożyczali je królom, którzy następnie mogli użyć ich do finansowania swoich wojen.

20.     Oddzielając pieniądz od czegoś, co ma realną wartość, bankierzy mogli stworzyć pieniądze z niczego, poprzez pożyczanie większej ilości pieniędzy niż pozwalały na to rezerwy w ich skarbcach. Poprzez wprowadzenie systemu bankowych rezerw częściowych (minimalnych) królowie i bankierzy mogli zwiększać podaż pieniądza, wykraczającą poza ilość potrzebną do handlu dobrami i usługami, które posiadają rzeczywistą wartość.

21.     Kiedy w obiegu jest więcej pieniędzy, wówczas ci, którzy pierwsi wydają nowo wyemitowane pieniądze nieuchronnie podbiją ceny dóbr i usług, łącznie z cenami nieruchomości. Powoduje to wzrost cen, co stopniowo filtrowane jest w gospodarkę, aż ceny wszystkich dóbr i usług zostaną podwyższone.

22.      Jeśli podwaja się ilość pieniędzy w obiegu poprzez tworzenie pieniędzy, które nie mają oparcia w czymkolwiek posiadającym wartość, wówczas ceny większości dóbr i usług wzrosną proporcjonalnie. Zatem wartość pracy większości ludności jest w ten sposób obniżona, ponieważ nadal przepracowujemy tę samą ilość godzin, ale potrzebujemy więcej pieniędzy, by zapłacić za dobra i usługi.

23.     W systemie monetarnym, w którym wszystkie nowe pieniądze tworzone są jako długi – i od których odsetki trzeba płacić bankierom – prowadzi to do powstania negatywnej spirali rozwoju w której ostatecznie wartość pracy ludzi jest zdegradowana do tego stopnia, iż nie mogą oni utrzymać przyzwoitego standardu życia.

24.     Gospodarka większości świata jest fałszywą, zmanipulowaną gospodarką stworzoną przez elitę władzy.

25.     System pieniężny – system pieniądza fiducjarnego bazującego na frakcyjnej rezerwie bankowej, w oparciu otworzenie pieniędzy z długów – ma wbudowany czynnik inflacyjny. Istnieje potrzeba tworzenia nowych pieniędzy dla spłaty odsetek, co może ostatecznie doprowadzić cały system do upadku.

26.     Ci, którzy są odpowiedzialni za perwersję systemu pieniężnego nie potrafią powstrzymać swej chciwości. Politycy chcą wydawać więcej pieniędzy, bankierzy chcą wygenerować większe zyski, a wszystko, co muszą dla osiągnięcia tego zrobić, to puścić w ruch maszyny drukarskie i wydrukować więcej pieniędzy.

27.     Elita władzy nieuchronnie staje się zaślepiona chciwością i wprowadza gospodarkę w inflacyjną spiralę, która zniszczy tę gospodarkę – jeśli nie będzie ona równoważona przez ludzi wykonujących realną pracę i tworzących rzeczywiste wartości w postaci dóbr i usług.

28.     Chociaż przeciętny pracownik jest dziś lepiej opłacany, to jest to prawdą jedynie dlatego, że byliśmy chętni aby „pomnażać nasze talenty”. Jednakże z powodu wypaczonego systemu monetarnego nie otrzymaliśmy naturalnego, danego przez Opatrzność, wynagrodzenia za naszą pracę.

29.     Inflacja jest ukrytą formą podatku, gdzie ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że są opodatkowani, ponieważ nie widzą tego na swoich rozliczeniach podatkowych lub dowodach wypłaty zarobków. To, czego nie widzimy to fakt, że wartość pieniądza, a zatem wartość naszej pracy, została obniżona.

30.     Gdybyśmy mieli gospodarkę naturalną, to standard życia byłby znacznie wyższy dla wszystkich ludzi. Mielibyśmy światową gospodarkę, gdzie nikt nie musiałby egzystować za mniej niż dwa dolary dziennie. W naturalnej gospodarce, w gospodarce duchowej ilość dóbr wzrosłaby tak znacznie, że byłoby możliwym, aby zapewnić każdemu przyzwoity standard życia.

31.     Elita władzy – poprzez perwersję systemu monetarnego, i poprzez erozję wartości stworzonego pieniądza fiducjarnego – opóźnia wzrost w gospodarce i realizację dostatniego życia, co powinno było już teraz zaistnieć – ale do czego nie doszło w wyniku poczynań elity.

32.     W bazującym na długach systemie monetarnym elita, która tworzy pieniądze z niczego, może kupować dobra i usługi po starych cenach. Ponieważ jednak nowe pieniądze krążą w gospodarce, to ceny rosną a więc reszta ludności musi płacić więcej.

33.     Inflacyjny system monetarny powoduje coraz to większą koncentrację bogactwa pod kontrolą coraz to mniejszej elity władzy. Zatem w większość państw istnieje obecnie kilka procent populacji, która kontroluje większość bogactw. A to nie jest gospodarką naturalną, której założeniem jest obfitość dla wszystkich.

34.     System pieniądza fiducjarnego jest absolutną perwersją obfitego życia. Jest to wyraz dążenia elita władzy do panowania nad ludźmi poprzez podaż pieniądza. W USA doprowadziło to do nie-świętego przymierza pomiędzy rządem federalnym a Systemem Rezerwy Federalnej (zwanym też Rezerwą Federalną lub Fed)  – który nie jest agencją federalną, a zatem nie odpowiada przed narodem w sposób bezpośredni.

35.     Dzisiejsze rządy pragną wydawać więcej pieniędzy, niż tę ich ilość, którą ludzie gotowi są płacić przez podatki. Rządy te pozwalają, zatem, bankierom stwarzać pieniądze z niczego, a co za tym idzie erodują wartość pieniądza – czyli opodatkowują ludzi, którzy nie są świadomi tego faktu.

36.     Przykładowo, aby sfinansować wojnę w Iraku, prezydent USA, Bush wprawił tę machinę pieniężną w ruch. Rezerwa Federalna stworzyła pieniądze z niczego pożyczając je rządowi federalnemu tak, aby mógł on wykorzystać je na finansowanie inwazji militarnej w Iraku.

37.     Jedyną możliwością produkowania broni jest odłączenie pieniądza od wymiany realnych dóbr, czyniąc z pieniądza towar.

38.     Przywódca państwa może dzięki temu tworzyć większą ilość pieniądza niż ilość istniejących w nim dóbr. Może je użyć, aby kupić za nie coś, czego istniejące zdolności produkcyjne nie mogą wytworzyć.

39.     Jest to robione nie tylko w celu finansowania wojen. Ma to miejsce na wielu innych polach gospodarki, gdzie rząd chce wydać więcej niż – jak sądzi – ludzie są chętni umożliwić to przez podatki, a więc po prostu kamufluje to, jako inflację. Ludzie i tak płacą – nie wiedząc, [ile, w jaki sposób i na jaki cel], a więc się temunie sprzeciwiają.

40.     Bankierzy i osoby na szczycie elity finansowej generują gigantyczne zyski ze stwarzania pieniędzy z niczego, ponieważ ludzie nie tylko odczuwają skutki degradacji wartości pieniądza, ale również płacą odsetki z tytułu zadłużenia narodowego. Jednak bankierzy nie przejmują się narodem spłacającym dług – tak długo jak będziemy spłacać odsetki i pozwalać im tworzyć więcej pieniędzy z niczego, tak długo będą mogli utrzymywać w ruchu swą pieniężną machinę.

41.     Elita władzy nie jest zainteresowana tym, by dług został spłacony. Pragnie one, aby narody nieustannie płaciły odsetki, ponieważ odsetki są tym, co może ona wykorzystać, aby powiększać swoje bogactwo i swoją władzę.

42.     Istnieje bezpośredni związek pomiędzy wojną, a machiną pieniężną. Bankierzy już dawno temu zdali sobie sprawę, że nie ma lepszego sposobu na zbijanie profitów, niż stawienie narodów przeciw sobie w wojnie. Kiedy narody angażują się wojnę, wówczas wydają więcej pieniędzy niż wydają w czasie pokoju, a elita władzy wzbogaca się [jeszcze bardziej], ponieważ często finansuje obie strony konfliktu, jak również produkuje [i sprzedaje] broń wykorzystywaną w zbrojnym konflikcie.

43.     Produkcja broni dla celów wojennych nie pomaga rosnąć całej gospodarce. Tworząc zdolności produkcyjne dla wytwarzania broni i budowania armii pomniejszamy wartość gospodarki danego kraju.

44.     Wojna zawsze stwarza deficyt w gospodarce. Elita władzy, pokrywa następnie ten deficyt pieniędzmi, które tworzy z niczego /pieniądz fiducjarny/, ale to tylko odsuwa zadłużenie w przyszłość.

45.     Dług neutralizuje naturalne Prawo Mnożenia Się Zysków tworząc sztuczną gospodarkę. Jest to zstępująca spirala rozwoju, ponieważ nieustannie toczy ona przed sobą śniegowego bałwana zadłużenia, który staje się coraz większy i większy, aż w końcu nie może już ono zostać zwrócone.

46.     Wypaczony system monetarny jest formą niewolnictwa, która wykracza daleko poza fizyczne niewolnictwo, ponieważ niewolnictwo ekonomiczne jest formą niewolnictwa, której większość ludzi nie rozumie, a tym samym nie potrafi mu się przeciwstawić. Po prostu jedynie stwierdzamy, że musimy pracować coraz ciężej i ciężej.

47.     Ludzie muszą uczynić wysiłek woli, aby zdobyć wiedzę w kwestii przyczyn stojących za przymusem coraz cięższej pracy oraz powodów, dla których pieniądz nie ma już takiej siły nabywczej, jaką miał dawniej. Jeśli nie będziemy chętni wziąć odpowiedzialność za swoje społeczeństwo i system monetarny, wówczas będziemy nadal przyciągać do siebie tych, którzy są chętni, aby kontynuować wypaczanie systemu i wyzyskiwać narody.

48.     Jeśli prawi ludzie nie zrobią niczego, wówczas elita władzy w swej żądzy, w swym zaślepieniu i w swej duchowej pysze będzie nieuchronnie zwiększać podaż pieniądza. Stanie się tak, ponieważ myśli ona, że nigdy nie będzie musiała ponosić konsekwencji swoich czynów – będąc przyzwyczajona do tego, że ludność dźwiga swój los, a jej samej udaje się go uniknąć, uważa ona, po prostu, że może robić, na co ma ochotę.

49.     Nie można oczekiwać od elity władzy powstrzymania tej schodzącej w dół spirali negatywnego rozwoju. Zatem jeśli my tego nie zahamujemy, to będzie tylko kwestią czasu zanim machina pieniężna wpadnie w amok i spowoduje załamanie się całego systemu, a naród będzie zmuszony do konieczności powrotu do zdrowego systemu monetarnego.

50.     Kiedy ustanowimy zdrowy system monetarny – w którym pieniądz będzie związany z realnymi wartościami, takimi jak wartość ludzkiej pracy – położymy fundament pod nastanie złotej ery w gospodarce. W tej złotej erze zaistnieje stabilny wzrost obfitości i możliwości, w którym wszyscy ludzie otrzymają uczciwe wynagrodzenie za swoje wysiłki.

51.     W złotej erze nikt nie będzie biedny, nikomu nie zabraknie żywności, nikomu nie zabraknie przyzwoitego standardu życia. Nikomu nie będzie brakowało wolnego czasu, aby podążać za duchowymi aspektami życia, zgodnie z własnym wyborem.

52.     W społeczeństwie złotego wieku nie będą istnieć granice wzrostu gospodarczego. Koncepcja ograniczeń we wzroście jest nam narzucona przez elitę władzy, która pragnie, abyśmy zaakceptowali ograniczenia dla naszego rozwoju, podczas gdy sama nie ma żadnej chęci by ograniczyć swoje gromadzenie bogactw, władzy i przywilejów. Musi ona tylko odnaleźć sposoby na to, by ludzie czuli się usatysfakcjonowani czymś mniejszym, tak by ona sama mogła posiadać więcej.

53.     W idealnej gospodarce, społeczeństwo samo będzie kontrolować system pieniężny, ponieważ ludzie dostrzegą, że nie ma nic ważniejszego dla ich dobrobytu, niż naturalnie funkcjonujący system monetarny.

54.     W gospodarce złotej ery, firmy produkujące towary lub usługi, które mają na celu budowanie całość społeczeństwa nie będą musiał płacić odsetek od pożyczonego kapitału.

55.     W idealnej gospodarce, społeczeństwo zapewni pieniądze na rozpoczęcie działalności gospodarczej, ponieważ aktywuje to prawo rosnącego zysku.

56.     Nie ma potrzeby, aby prywatne banki pożyczały pieniądze i pobierały z tego tytułu oprocentowanie, ponieważ społeczeństwo skorzysta w większym stopniu z pożyczania pieniądze bez płacenia odsetek

57.     Pieniądz nie jest złem, a jedynie ekspresją przejawionej Całości. Ale jeśli [w działalności człowieka] przejawiona Całość jest odłączona od reszty Absolutu wówczas pojmowana przez człowieka rzeczywistość staje się celem samym w sobie. W ten sposób pieniądze stają się celem same w sobie, a nie środkiem do celu – jakim jest utrzymywanie wzrostu naturalnej gospodarki, czyli generowanie większego dostatku [dla wszystkich].

58.     Kiedy mamy do czynienia z perwersją idei pozytywnej przyczyny i pozytywnego skutku, to zamiast wznoszącej się spirali rosnącej obfitości [dla wszystkich] mamy sytuację, w której wzrost ograniczany jest w taki sposób, że następuje skupienie bogactw w rękach nielicznej elity.

59.     Elita ta pragnie skupić w swoich własnych rękach wszelkie bogactwo i nie obchodzi jej to, że całkowita ilość obfitości nie wzrasta, jako, że nie martwi się ona tym, że ludzie żyją w ubóstwie. W rzeczywistości chce ona, by taki stan rzeczy się utrzymywał, ponieważ wtedy wydaje się być bogatsza w porównaniu z biednymi.

60.     Elita władzy stworzyła mnóstwo teorii spiskowych, aby zdyskredytować teorie, które demaskują jej istnienie i metody działania.

61.     Elita władzy utknęła w pułapce świadomości dualizmu, czyli względności, a zatem porównuje wszystko bazując na relatywnych, wartościujących osądach. Wywyższa więc siebie ponad innych, utrzymując ich w poniżeniu poprzez pomniejszanie wartości ich pracy, przez co ogranicza całkowitą ilości dobrobytu.

62.     Jest to totalną perwersją zarówno idei równości i sprawiedliwości jak i idei pozytywnej przyczyny i pozytywnego skutku, gdzie ta pierwsza dostarcza przyrostu całkowitej ilości dostatku, a sprawiedliwość tej drugiej rozdziela ją pośród wszystkich ludzi – by każdy mógł mieć solidny standard życia i mógł urzeczywistniać boski plan swojego życia.

 

Copyright © 2012 Kim Michaels

Przekład: Monika Mazur i Paweł Kontny

 

 

Powyższy tekst może być publikowany w Internecie i periodykach za podaniem jego źródła oraz nazwiska autora i tłumaczy i po kontakcie z nimi. W tekście nie można dokonywać żadnych zmian bez ich wiedzy i zgody. 

 

 

Zapoznaj się teraz z tekstem
Wezwanie o stabilny wzrost w gospodarce